między tym co prawdopodobne a nierealnymi wizjami.
Trudno uwierzyć, a jeszcze ciężej się łudzić.
Zrezygnować?
Z pracy do ostatniego tchu?
Z trzęsących się od kofeiny rąk?
Z uśmiechu satysfakcji po każdym ciężkim dniu?
I pożegnać pewną doskonałą koncepcję na swoje życie?
Dążyć?
Ileż energii musiałabym w to włożyć...
Ile czasu mogę bezsensownie stracić...
Ile nieosiągalnego musiałabym dokonać...
I jak bardzo słono smakowałaby porażka łącząc się w jeden potok z utraconą nadzieją...
Przyznam się. Pisemnie.
Studia wybrałam mając też w głowie mało rozsądny powód.
Chciałam być blisko. Blisko kierunku lekarskiego.
Studia wybrałam mając też w głowie mało rozsądny powód.
Chciałam być blisko. Blisko kierunku lekarskiego.
Tylko, że blisko to wciąż za daleko.
A ja zawsze pragnę więcej.
Nigdy nie jestem w pełni usatysfakcjonowana.
Bo cholernie się boję, iż w moim zdarzy się nic.
Nigdy nie jestem w pełni usatysfakcjonowana.
Bo cholernie się boję, iż w moim zdarzy się nic.
* Michel Houellebecq, "Platforma"
Obawiam się, że to nie od nas zależy czy coś się zdarzy, czy nie.
OdpowiedzUsuńBardzo pesymistycznie to brzmi. Przynajmniej dla mnie.
UsuńEh, miałam wczoraj nieciekawy moment i chyba dlatego tak zabrzmiało.
UsuńKażdy ma słabsze momenty ;)
UsuńA teoria, że nie od nas zależy czy coś się wydarzy nie podoba mi się dlatego, iż lubię mieć poczucie kontroli. Gdyby nic ode mnie nie zależało - to po co żyć i się starać?
Masz rację. Trzeba łapać byka za rogi i kierować swoim życiem w odpowiednie strony :)
UsuńI tego się trzymajmy.
UsuńPrzynajmniej wtedy, gdy mamy dobry nastrój :D
Przekonałam się właśnie, że tak trzeba, bo gdy rezygnuję, to nic się nie dzieje albo gorzej - dzieje się źle.
Usuńwiesz,że teraz czuję to samo?
OdpowiedzUsuńja też chciałam byś blisko lekarskiego i jakby jestem. ale..marzenia pozostają marzeniami póki co niestety.
A czym się w życiu puki co zajmujesz?
Usuńrok temu brakło mi punktów. zostałam w domu i poprawiałam. teraz znowu brakło,ale mniej. no ale chyba wybiorę farmację. mimo to będę próbować dalej. gonić za marzeniem. żeby grzebać ludziom w zębach:D
UsuńZdecydowanie musisz próbować, skoro już i tak tyle czasu i energii na to poświęciłaś. Na tym etapie poddanie się byłoby marnotrawstwem. Powodzenia :)
Usuńpewnie,że będę próbować:) jestem uparta,może w końcu los się do mnie uśmiechnie:) a Ty co studiujesz?
UsuńElektroradiologię :)
Usuńto nie możesz za rok spróbować zdawać chemii? bo rozumiem,że biologię pisałaś?:)
UsuńNie, nie zdawałam w ogóle :)
UsuńZdawałam na poziomie R polski, historię, WOS i angielski :D
ja bym próbowała na Twoim miejscu,jeśli to Twoje marzenie!:) trzeba ryzykować!
UsuńA nie masz szansy przenieść się na kierunek lekarski?
OdpowiedzUsuńZresztą nie prorokowałabym, że nie zdarzy się nic. Nigdy nie wiadomo, może się okazać nawet, że dobrze wyszło podejmując taki wybór, jaki podjęłaś :)
Przenieść? Nie ma takiej opcji.
UsuńŻeby się znaleźć na lekarskim musiałabym zdać maturę z wymaganych przedmiotów i się dostać...
No to szkoda... :( Bo wiem, że na niektóre kierunki można się przenieść i tylko różnice programowe nadrobić, o ile kierunki są podobne w jakimś stopniu oczywiście :)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńNiestety, z lekarskim nie ma tak łatwo.
UsuńRóżnice programowe pomiędzy elektro a lekarskim są ogroomne. Co z tego, że część przedmiotów faktycznie się powtarza - jak materiał jest z nich okrojony na moim kierunku.
W życiu może się zdarzyć wszystko.
OdpowiedzUsuńCzasem trzeba podjąć ryzykowne decyzje. Przynajmniej nie będziesz żałowała, że czegoś w tym kierunku nie zrobiłaś.
OdpowiedzUsuń